kod kp 3

Wydarzenia

WOŚP

Autor: Roman Spandowski

2020 01 12 wośp logo40 lat temu wydarzył się w Polsce cud, chociaż świecki. I to w Polsce, której społeczeństwo zawsze lubiło żreć się między sobą na co dzień i od święta, jak wszystkie inne społeczeństwa. Choć może jednak bardziej niż inne. Ten cud się nazywał SOLIDARNOŚĆ, a miano to podobnie jak jego graficzne godło stało się obiektem kultu u nas i na całym niemal świecie. Mało mieliśmy dotąd do zaoferowania światu wartości i symbolów, które by były tak uniwersalnie ważne.

 

 

 

 

Na świecie tu i ówdzie jeszcze się o tym pamięta, dużo mniej w Polsce. Tu czas i państwowa polityka historyczna uwarzyły tę niegdysiejszą świętość w sosie nie własnym i stała się ona własną karykaturą. Graficzny symbol zawłaszczyli marni uzurpatorzy, którzy roszczą sobie pretensje także do monopolu na historię i dzień dzisiejszy Solidarności.

W tych uroszczeniach Solidarność była darem od Boga zesłanym za pośrednictwem Naszego Papieża umęczonym, ale nigdy niezwyciężonym Polakom, temu mesjaszowi narodów, by uwolnili wschodnią Europę od bezbożnych barbarzyńców i przewodzili całemu kontynentowi i światu w walce o ocalenie chrześcijańskiej kultury jako jedynego istotnego składnika europejskiego dziedzictwa kulturowego.

Owszem, Solidarność uruchomiła cały ciąg wydarzeń, które rozmontowały wreszcie komunizm, także w jego mateczniku, czyli w Związku Sowieckim. Sama zresztą też była kolejnym ogniwem procesu dziejowego, niekoniecznie tylko z katolicyzmem w tle. Ja jednak najczulej zapamiętałem ją jako wyjątkową sytuację z całkiem zwyczajnych – choć nie przyziemnych! – powodów. Oto nagle wyciszyły się (wiem, że nie do zera) kłótnie, spory, wzajemne pretensje, ludzie zaczęli się odnosić do siebie życzliwiej. Karnawał Solidarności nie był zabawą, balem na Titanicu, był natomiast czasem, kiedy nasze społeczeństwo stało się nagle bliższe wyśnionemu ideałowi Narodu, kiedy ludzie częściej „darzyli uśmiechem się wzajem” (trawestując fragment pięknej piosenki Starszych Panów), częściej byli skłonni do pomocy innym, bezinteresownej – bo nie dla poklasku gawiedzi czy podwyższenia słupków popularnościowych. Doświadczaliśmy tego również w stanie wojennym. Mam z tamtych czasów parę prywatnych pięknych wspomnień. Oto np. kiedy w autobusie miejskim, którym jechałem, rozległo się z jakiegoś powodu kilka nieprzyjaznych głosów pod adresem kierowcy, to zaraz rozległy się inne, że kierowca to też człowiek, że wykonuje ciężką pracę i nie wypada na niego krzyczeć. Lub kiedy moja żona zgubiła w warzywniaku list do aresztu w Grudziądzu, gdzie wtedy siedziałem, to potem się okazało, że sprzedawca sam już wysłał ten list. Bądź kiedy kierowca autobusu MZK, którym moja żona wracała do domu, a było to już po godzinie policyjnej i kurs był ostatni, nadłożył drogi, żeby ją podwieźć pod sam blok itd. itp. Wiele takich pięknych przykładów mam w pamięci.

solidarno logo

 

ogo WOSP

Dziś prawdziwe serce tamtej SOLIDARNOŚCI nie bije w strupieszałym związku zawodowym, ale w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Dzięki Bogu nie ma w niej doraźnej polityki, nie ma też ideologicznego – narodowego czy religijnego – zadęcia, nie ma martyrologii, którą Polacy pono tak lubią. Jest za to autentyczna radość, zabawa, entuzjazm, współzawodnictwo w pomysłowości i skuteczności, ale bez niezdrowej rywalizacji, prawdziwa życzliwość ponad pokoleniami, statusem społecznym, narodami czy kontynentami. I nieoceniona wręcz materialna i niematerialna wartość efektów tego wspaniałego, szlachetnego, niepatetycznego, radosnego Święta prawdziwej ludzkiej SOLIDARNOŚCI. Cudu, znów świeckiego, który się nam trafił tak jak przed 40 laty z ludzkiego, a nie niebiańskiego zrządzenia. Jak się to widzi, serce rośnie i życie nabiera znów barw. Może faktycznie najcenniejsze społeczne wartości potrzebują świąt, by się pokazały w najcudowniejszej postaci. Ale święta nie zdarzają się codziennie, byłoby to zresztą zaprzeczeniem świąteczności jako takiej, dają jednak ludziom okazję do wzniesienia się ponad trywialną codzienność i dużo z tego zostaje na późniejsze, siłą rzeczy bardziej szare dni.

W tym wiary, że pewnie nie jesteśmy tacy źli, za jakich nawet sami bylibyśmy gotowi się uważać. Niech się więc święci Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy! Niech żyje Jurek Owsiak i jego towarzysze, świeccy święci do końca świata i jeden dzień dłużej!

PS Akt solidarności z płonącą Australią, tak poruszająco zainscenizowany, ma dla mnie wartość emocjonalną porównywalną z przesłaniem nieboszczki NSZZ Solidarność do narodów Europy Wschodniej.
 

Apel do członków i sympatyków KOD kujawsko-pomorskie.

Rafał 1Po decyzji pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, że nie będzie ponownie startować w nowych wyborach prezydenckich, Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska stanęły przed decyzją o nominowaniu kandydata na urząd prezydenta Rzeczpospolitej.
Jednomyślną rekomendacją zarządu krajowego PO, jest rekomendacja prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego

Czytaj więcej

TROCHĘ HUMORU NA TE TRUDNE CZASY -Ciąg dalszy

Kabaret pod złamanym paragrafem... 
Dawka humoru od mecenasa Jacka Krężelewskiego.

 Spowiedź  - odc.2

 

Czy mamy sumienie.

 

To co najważniejsze.

 
Orędzie.

Czytaj więcej

Konstytucja 3 Maja


W tym roku ze względu na panujące zagrożenie zarażeniem COVID-19,  
KOD region kujawsko-pomorski
nie organizował obchodów święta Konstytucji 3 Maja

Ale od lat zawsze byliśmy na ulicy. 
Narodowe Święto Trzeciego Maja, zwane potocznie Świętem Konstytucji 3-go Maja, 
to polskie święto państwowe obchodzone w rocznicę uchwalenia Konstytucji  z 1791 roku. Święto Konstytucji zostało ustanowione w 1919, przywrócono je po okresie PRL w 1990.

Krótkie przypomnienie naszych działań…

 

Czytaj więcej

Kontakt

Siedziba biura regionalnego:
ul. Mickiewicza 48/4
87-100 Toruń

Tel. +48 729 055 216

Telefony:

od 12.00 – 18.00
+48 729 055 216 (Toruń, Inowrocław, Grudziądz).
+48 798 714 589 (Włocławek)
+48 570 655 757 (Bydgoszcz)
e-mail: zarzad@kodkp.info
Redakcja: media@kodkp.info